Nie zapominajcie o nas! Tata Michałka– Piotr Raczyński

Drodzy Państwo,

 

 

 

 

 

Jestem lekarzem ginekologiem zatrudnionym w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie. Mój syn Michał urodził się 7/6/2002. Zawsze był bardzo ciekawym życia i pełnym energii małym człowiekiem. Nigdy nie chorował. Prawdopodobnie w przedszkolu, po niewielkim urazie głowy zachorował na pneumokokowe zapalenie opon mózgowo rdzeniowych i mózgu. W ciężkim stanie został przywieziony do Kliniki Intensywnej Terapii Instytutu Matki i Dziecka. Był w stanie śpiączki, miał sepsę paciorkowcową. Walczył o życie około miesiąca. W trakcie pobytu w szpitalu prawdopodobnie na skutek powikłań leczenia doszło do krwawienia do jamy opłucnej. Michał miał spadnięte całkowicie prawe płuco. Oddychał jednym płucem– walczył– pomimo obaw lekarzy prowadzących nie wymagał wsparcia oddechowego– respiratora. Groziła mu operacja, której mógł już nie przeżyć. Na skutek wielokrotnych drenaży udało się jednak jej uniknąć. Michał bardzo cierpiał dostawał dziesiątki leków i stale walczył o życie. W momencie gdy w kolejnym badaniu wykryto znaczne wodogłowie pozapalne natychmiast został przeniesiony do Kliniki Neurochirurgii Instytutu Pomnika Centrum Zdrowia Dziecka. Przeszedł dwie operacje neurochirurgiczne. Obecnie ma założony drenaż i zastawkę komorowo otrzewnową. Wodogłowie niestety jest już stacjonarne. W mózgu pojawiły się też inne zmiany. Z Kliniki Neurochirurgii został przeniesiony do Kliniki Pediatrii CZD gdzie zostały zakończone kolejne etapy leczenia. Dalsze leczenie było prowadzone w Klinice Neurorehabilitacji CZD po 6 miesiącach Michał wraz z Mamą Martą opuścił szpital i przyjechał do domu. Przy wypisie rozpoznano niedowład czterokończynowy i wodogłowie stacjonarne. Rokowanie było złe. Kontakt z Michałkiem był bardzo ograniczony. Czasami Michał był w stanie skupić wzrok na chwilę i płakał kiedy było mu niedobrze. Michał miał założony jeszcze w szpitalu specjalny port do żołądka- PEG’a karmiony był wyłącznie do tego portu. Nie umiał jeść ani połykać.

 

 

 

Od powrotu do domu robimy wszystko co w naszej mocy. Wiele udało nam się osiągnąć. Nasze sukcesy opisaliśmy na stronie postępy rehabilitacji. Michał nauczył się jeść, trzyma głowę, kontaktuje się z nami niewerbalnie. Stale jest rehabilitowany codziennie. W chwili obecnej nie ma przykurczów i zaczyna się poruszać /dłonie, ramiona, nogi/ rano przeciąga się i pięknie ziewa. Pijemy już z kubka niekapka i wymawiamy pierwsze zgłoski.

 

 

 

Leczenie i rehabilitacja są bardzo kosztowne w związku z czym zwracam się do Państwa o pomoc. Liczy się każda kwota jak również inne formy pomocy. Istnieją możliwości różnych wpłat w tym np.: odliczenia jednego procenta od kwoty podatku dla Urzędu Skarbowego (dokładne informacje znajdą Państwo na stronie formy pomocy/konto ) Jeżeli możecie i chcecie pomóc wyślijcie mi tylko dane teleadresowe a ja wyślę Państwu komplet informacji. Liczę na pamięć i mam nadzieję, że taka tragedia nigdy Państwa nie dotknie.

 

 

 

Tata Michała— Piotr Raczyński

 

 

 

Tel: +48 602 618 666

 

E– Mail: pomoc@dlamichala.pl lub ramjet@tlen.pl

 

 

 

Lub bezpośrednio:

 

Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Michał Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr R

 

Dear Ladies and Gentlemen!

 

I am a gynaecologist employed at the Child and Mother Institute in

Warszawa, Poland. My son Michał was born on June 7th, 2002. He was always a small man, very curious about life and full of vigour, never sick. Most likely in the kindergarten, following a small head trauma he fell ill with pneumococcal meningoencephalitis. Having a serious condition he was brought to the ICU at the Mother and Child Institute. He was in a state of coma, had a streptococcal sepsis. About one month lasted his fight for survival. During the stay at the hospital probably through treatment complications came bleeding into the pleural cavity. Michał’s right lung collapsed almost completely. He was breathing with one lung – struggled – although the attending physicians were anxious he didn’t require respiratory aid – a respirator. The impending operation outcome may have been fatal. In consequence of repeated drainages it was possible to avoid it. Michał suffered a lot, received dozens of drugs and permanently struggled for survival. After detecting a huge postinflammatory hydrocephalus in a subsequent examination he was immediately transferred to the Department of Neurosurgery at the Children’s Memorial Health Institute. There were performed two neurosurgical operations. At present he has an inserted drainage and ventriculoperitoneal valve. Unfortunately the hydrocephalus is already permanent. In the brain appeared other lesions too. From the Department of Neurosurgery he was transferred to the Department of Paediatrics at the Children’s Memorial Health Institute where has been completed successive stages of therapy. Further treatment was conducted at the Department of Neurorehabilitation, Children’s Memorial Health Institute. Six months later Michał together with his Mother Marta left the hospital and arrived at home. At the discharge was diagnosed a tetraparesis and permanent hydrocephalus. The prognosis was bad. The contact with the small Michał became very restricted. Sometimes Michał was able to focus his sight for a while and cried with feeling unwell. At the hospital was also inserted a special PEG port into Michał’s stomach and feeding took place only through it. He was not able to eat or swallow.

 

Since his return to our home we do our utmost. We were successful in achieving a lot. We described our successes on the page “Rehabilitation progress”. Michał learned how to eat, he keeps his head, communicates with us non-verbally. He undergoes constantly daily rehabilitation. Now he has no contractures and begins moving his hands, arms and legs. In the morning he is stretching his limbs and yawning nicely. We drink already from a „non-dripping” mug and pronounce first syllables.

 

The therapy and rehabilitation are very expensive and in this connexion I ask an assistance of You. Each sum counts as well as other forms of aid. Different payments can be made: e.g. deduction of one per cent of the yearly tax amount paid the revenue office. (You will find detailed information on the page “Forms of assistance / account”.) If You are able and want to give aid, please send only the teleaddress data to me and I will send back the complete information to You. I count on Your remembrance and hope You don’t experience such a tragedy.

 

Michał’s father — Piotr Raczyński

 

Tel.: +48 602 618 666

E–mail: pomoc@dlamichala.pl or ramjet@tlen.pl

aczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński Piotr Raczyński

Dzięki Państwa pomocy i naszej nieustannej walce udało się już bardzo wiele osiągnąć.

 

Michał ma usunięty port do karmienia i nauczył się jeść łyżeczką i pije z kubeczka. Prawie już trzyma samodzielnie głowę. Stale jest rehabilitowany i ćwiczy. Spastyczność i przykurcze ustąpiły. Michałek zaczyna ruszać rękoma i nogami w ciągu ostatnich tygodni chodził z rehabilitantami na kolanach po materacu a ostatnio coraz częściej podtrzymywany sam kroczy do przodu. Walka z padaczką jest trudna ale leczenie daje dobre rezultaty i napadów jest coraz mniej. Michałek ma wannę z hydromasażem i lubi się w niej kąpać. Dzięki Państwa pomocy odbył serię kilkudziesięciu sprężeń w komorze hiperbarycznej (HBOT). W roku 2008 udało się zorganizować 2 wyjazdy do ośrodka Euromed gdzie był rehabilitowany wg metody Adeli w specjalnym kombinezonie TheraSuit

 

Bardzo dziękujemy wszystkim za dotychczasową pomoc w naszej walce o zdrowie Michałka.